Archiwa tagu: cukiereczki

Cukiereczki

soupa tis meras

Mała rzecz, a cieszy: idę sobie w poniedziałkowy wieczór na zajęcia z jidysz, pogoda piękna, no to zamiast przesiadki do tramwaju robię sobie spacerek. A na środku wrocławskiego Rynku taka tablica. Oko po niej przejechało, niezamyślona część umysłu wyświetliła na ekranie tekst po polsku: „zupa dnia”. Dopiero po chwili zreflektowałam się: przecież ja nie znam greckiego! Przynajmniej współczesnego. No i literki też się nie zgadzają. Bo powinno być tak: σούπα της ημέρας.
Gdzieś, kiedyś przyplątało mi się, ze „kalimera” (καλημέρα) to „dzień dobry”. A teraz to samo wypłynęło. Ech, człowiek nie docenia własnego umysłu. Ale nie ja. Wykorzystam te sztuczki przy nauce norweskiego. (przy okazji przypomniało mi się, jak pewien kolega kiedyś po świńsku przekręcił greckie przywitanie wieczorne, ale nie umiem tego zapisać greckim alfabetem :-))

Reklamy